środa, 9 września 2009

przyszłorocznie

Wczoraj mieliśmy okazję spotkać się z Agatą i Norbertem żeby sformalizować nasze przyszłoroczne zlecenie. Niby szybka akcja bo młodzi konkretnie wiedzieli co i jak ale... Mocno ociągaliśmy się z rozstaniem i skończyło się na dwugodzinnych opowiastkach i anegdotach z życia wziętych. Dawno tak się nie uśmiałam i naprawde cudnie się bawiłam (mimo że tylko przy kawie i herbacie ;-)).
Z miejsca pozdrawiam cieplutko przyszłych Młodych i ze zniecierpliwieniem czekam już tej uroczystości. Będzie się działo!!.
Wykorzystując ten wpis chciałabym także bardzo podziękować za wszystkie polecenia (mam tu na myśli dwa niezależne źródła czyli Paulę i Olę). Kochane wielkie dzięki :-)))