czwartek, 18 czerwca 2009

Warszawa jest piękna...

...w Warszawie jest wszystko, wiadomo stolica i tyle. Lecz chyba najpiękniej jest własnie nad Wisłą... Tak brzmiały słowa piosenki z kasety, którą regularnie odsłuchiwałam ze sto razy dziennie. Miałam wtedy 5 lat a kaseta miała na jednej stronie balladę o Warsie i Sawie a na drugiej stronie o Szewczyku Dratewce (z tej strony nie pamiętam ani jednego dialogu :)). Tak sobie wyśpiewałam tą Warszawę.
Więc łażąc właśnie nad Wisłą znalazłam knajpkę La Playa.
Można napic się tam piweczka w upalny dzień jak i zagrać w plażową siatkę.
Taki prawie letni, leniwy klimacik...

piątek, 12 czerwca 2009

to był maj...

Edytę i Michała miałam okazję poznać dopiero na kilka godzin przed radosną uroczystością :-))
Mały stresik przed nieznanym i ciepłe przyjęcie naszych dwóch skromnych, dużych osóbek :D
Młodzi piękni i czuli a rodzice Panny Młodej przyjaźni i bardzo radośni.
Mama Edyty natychmiast ugościła nas w kuchni pysznymi kanapeczkami. I przy kawusi i śniadanku rozpoczęliśmy przygotowania. Znaczy my zdjęcia a rodzina przygotowania.
Poniżej kilka zdjątek. Akurat z przewagą BW bo szalenie mi się podobają :-)






















Edyto i Michale, w imieniu swoim i Jakuba, bardzo chciałam podziękować za wspaniałą współpracę, rewelacyjne towarzystwo i życzyć Wam samych Szczęśliwości na nowej drodze życia :-))

poniedziałek, 8 czerwca 2009

Backstage'owo

Wiem, że zaniedbuję ostatnio prezentację zdjęć ślubnych. Robią się, robią, a efekty postaram się pokazywać małymi partiami już w przyszłym tygodniu. Dziś za to takie małe zdjęcie "od kuchni". Jakub zakosił mi na ten moment moją 135L (serdeczne podziękowania dla Julii Molner za utwierdzenie w przekonaniu swoimi pracami że jest to magiczne szkło) więc nie pozostało mi nic innego jak stać z boku...