sobota, 11 lipca 2009

Zażarcie i zawzięcie

Wszyscy czekali ze zniecierpliwieniem "dojedzie, nie dojedzie". Mowa o zaprzyjaźnionym księdzu Irku, który aby udzielić błogosławieństwa Młodym pędził do nich z Górnego Śląska po wcześniejszym odprawieniu mszy porannej...

"...Martyna kocha Roberta zawzięcie (lub "za wzięcie") a Robert Martynę zażarcie (lub "za żarcie")..."

Takimi zabawnymi słowami rozpoczął swoje kazanie i Wszyscy buchnęli śmiechem.
Wiem, że jestem wtedy w pracy, ale na moment kazania uwielbiam usiąść w ławce i wysłuchać tych słów płynących tylko dla Młodych. A słowa mówione przez Przyjaciela zawsze ruszają serca, śmieszą do łez i budzą salwy śmiechu...

W takich momentach myślę sobie "Kurcze, mam szczęście, że Ci Młodzi dopuścili mnie bym mogła uczestniczyć w tak ważnych dla nich chwilach".

Martyno i Robercie, wielkie dzięki, że mogłam być z Wami tego dnia i cieszyć się Waszym Szczęściem.

Poniżej tradycyjnie kilka z tych złapanych chwil :-))





































































czwartek, 9 lipca 2009

Przerwa na "TAK"

Mea Culpa, że tak zaniedbuję pisanie, a przecież roboty dużo i tak wielu ciekawych, nowopoznawanych ludzi... Myślę, że to dobry moment by napisać o Iwonie i Radku.Otóż Ci Młodzi powiedzieli sobie TAK w majowe popołudnie, między jedną ulewą a drugą, w uroczym miasteczku co z nazwy tylko należy do Podlasia ale sercem do Mazowsza, mowa tu o Sokołowie Podlaskim. Tylko na moment ich uroczystości i chyba na wyłączne życzenie niebo się rozchmurzyło by razem z Młodymi i przybyłymi gośćmi radować się tą uroczystością.

Poniżej kilka uchwyconych chwil z tego pięknego dnia, cały reportaż natomiast niebawem znajdzie się w galerii par. :-)

Pozdrawiam tu Młodych i Drużbów z którymi spędziliśmy naprawdę bardzo radosne chwile.