czwartek, 8 października 2009

W przyspieszonym rytmie serca

Joanna i Tomasz. Na początku sierpnia powiedzieli sobie TAK w pięknej katedrze w Pruszkowie. Joanna to oczko w głowie taty, Tomasz to pierworodny. Nie dziwiło mnie zatem że podczas błogosławieństwa to męska część rodziny, tj. ojcowie, byli totalnie rozmiękczeni. Sama poryczałam się podczas fotografowania tego momentu.
Joanna obawiała się że tato zamiast odprowadzić ja do Tomka, najnormalniej na świecie zwieje z kościoła. Wszystko jednak potoczyło się jak w bajce i ekspresowym tempie :-))
Co mogę dodać to to, że Elvis żyje :-))



























































Kochani do zobaczenia mam nadzieje niebawem jak uporacie się z remontem, a ja z porodem :-))