piątek, 29 maja 2009

wielki mały człowiek

Wykorzystując, ze mój ulubieniec odwiedził mój dom wraz ze swoimi rodzicami, cyknęłam kilka fotek.
Nie mam doświadczenia w fotografowaniu maluchów ale za 5 miesięcy będę miała wiele sposobności by opanować ten warsztat... :-))
A teraz Oskar i Piotr :-)






czwartek, 21 maja 2009

zastępczy mąż

Podczas przygotowań do uroczystości Edyty i Michała (ktorych tu gorąco pozdrawiam), Panna Młoda podrzuciła temat męża zastepczego. Nie jestem pewna czy dobrze zarejstrowałam natomiast jest to... I to jest dla mnie szok...

Jest to "Taki Pan" wynajęty by powiedzieć nam sakramentalne "Tak" w imieniu Pana Młodego, który nie mógł pojawić się na uroczystości. Jedyne co przychodzi mi na myśl, to wojna lub ciężka choroba Młodego. To samo jest chyba z "Żoną Zastępczą?
Załatwienie takiej sprawy wymaga wielu zgód zwierzchników koscioła wiec nie jest to błaha sprawa i powszechnie stosowana.

Przyznam, że fotografowałam już Parę Młodą, gdzie tylko jedna osoba przyrzekła przed Bogiem natomiast odbiorcą tych słów był ten jeden jedyny.

Wiem, że blodżek czyta mała garstka osób natomiast jeśli ktokolwiek słyszał o takim ślubie prosiłabym o odzew.

piątek, 15 maja 2009

w Ogrodzie Połamanych Latarni czyli sezon ślubny zaczęty :-))

Z Kingą i Sebastianem spotkaliśmy się w ich mieszkaniu w Józefosławie.
Spodobało mi się to, że wypracowali miedzy sobą ugodę i gdy jedno mówiło za długo drugie podnosiło rękę i jak uczniaki w pierwszej klasie wołali "teraz ja, teraz ja" :D

Ich ważny dzień odbył się w Wielką Niedzielę.

Kinga zdecydowała że najlepiej pomaluje się ona sama stąd salon kosmetyczny miałam "pod ręką".






Jakub w międzyczasie fotografował przygotowania Sebastiana. Wszyscy spotkaliśmy się w ich wspólnym mieszkaniu by wyruszyć do kościoła św. Anny.





Kościół o jakim marzy każdy fotograf :-))

Wszystko potoczyło sie w oka mgnieniu i wszem i wobec padło to upragnione przez Mlodych sakrmentalne "TAK".







Pod kosciołem czekali rodzina i przyjaciele. Było sporo wzruszenia jak i śmiesznych sytuacji.






Wesele odbyło sie w przepieknej Villi Julianów otoczonej wspanialym ogrodem.


Były pierwszy pocałunek i pierwszy taniec...





W międzyczasie udaliśmy się do ogrodu by tam "cyknąć" kilka ujęć wśród lampionów i uroczych latarenek.


I gdy Młodzi mieli wykonać pozę przy jednej z nich, ta została im w rękach :D



I tak Kinga oddała swój welon a Sebastian muchę by dopiero o świcie udać się już chyba w "ranek poślubny"







A myśmy tam byli, wodę i colę pili...

poniedziałek, 11 maja 2009

raz, dwa, trzy - próba mikrofonu

Będzie tu przede wszystkim o fotografii. Ślubna oczywiście będzie motywem przewodnim ale mam nadzieję, że uda mi się urozmaicić to moje pisanie zdjęciami z różnych dziedzin... :-)))
Fotografia to magia zatrzymania chwili. To wyrwanie jednego kadru z wątku pewnej historii wraz z jej rdzeniem, myślą przewodnia...
Ten blodżek będę prowadziła tylko ja...
Te same historie opowiedziane przez inny obiektyw, Jakubowy, znajdziecie na stronie http://studiofoto.net.pl/
A teraz, w związku z wiosennym szaleństwem w sercu i kolorami na ulicach podsyłam pioseneczkę: