Z Kingą i Sebastianem spotkaliśmy się w ich mieszkaniu w Józefosławie.
Spodobało mi się to, że wypracowali miedzy sobą ugodę i gdy jedno mówiło za długo drugie podnosiło rękę i jak uczniaki w pierwszej klasie wołali "teraz ja, teraz ja" :D
Ich ważny dzień odbył się w Wielką Niedzielę.
Kinga zdecydowała że najlepiej pomaluje się ona sama stąd salon kosmetyczny miałam "pod ręką".
Jakub w międzyczasie fotografował przygotowania Sebastiana. Wszyscy spotkaliśmy się w ich wspólnym mieszkaniu by wyruszyć do kościoła św. Anny.

Kościół o jakim marzy każdy fotograf :-))
Wszystko potoczyło sie w oka mgnieniu i wszem i wobec padło to upragnione przez Mlodych sakrmentalne "TAK".


Pod kosciołem czekali rodzina i przyjaciele. Było sporo wzruszenia jak i śmiesznych sytuacji.

Wesele odbyło sie w przepieknej Villi Julianów otoczonej wspanialym ogrodem.
Były pierwszy pocałunek i pierwszy taniec...


W międzyczasie udaliśmy się do ogrodu by tam "cyknąć" kilka ujęć wśród lampionów i uroczych latarenek.
I gdy Młodzi mieli wykonać pozę przy jednej z nich, ta została im w rękach :D

I tak Kinga oddała swój welon a Sebastian muchę by dopiero o świcie udać się już chyba w "ranek poślubny"

A myśmy tam byli, wodę i colę pili...